wtorek, 21 czerwca 2011

"Cudze chwaląc swoje znając", czyli noc teatrów + videorelacja

            18 ty czerwca był dla wielu krakowian wielką chwilą. Zobaczyli bowiem wtedy prawdopodobnie najlepszą sztukę teatralną w swoim dotychczasowym życiu. O ile nie zniechęciło ich przedtem krakowskie K T O.
            Stowarzyszenie Teatralne A part z Katowic od pierwszych minut i później przez całe ich 60 trzymało w napięciu, wzruszało, szokowało opowiadając przy tym niesamowitą interpretację "Fausta".
            Historia bohatera nie jest jednak adaptacją lteracką. Jest to jedynie pretekst pod którym zdaje się ukrywać obraz popędów ludzkich, potrzeb seksualnych człowieka, jego dążeń. Spektakl ukazuje zagubienie, chęć akceptacji, potrzebę miłośći, rozdarcie ludzkie i wiele emocji jakby zabranych całemu życiu.
            Bezssłowny, silny przekaz, towarzyszące mu ogromne emocje, metalowe konstrukcje, żywioły, nagość, a przy tym niesamowita prostota. Co więcej: świetna współpraca aktorów, którzy stworzyli zdaje się najmocniejszą grupę teatralną w tym kraju.
            Całość: 10/10
Jeśli tylko macie okazję zobaczyć wykorzystajcie ją. Poniżej to, co udało mi się zarejestrować kamerą.
ŚCISKam
K.

Krakowska Noc Teatrów 2011


Organizowana od 2007 roku. Ma na celu aktywizację środowiska aktorskiego i większe otwarcie publiczności na różne formy teatralne.Wiele spektakli opartych jest na pozawerbalnym przekazie, łatwym do odczytania przez zagranicznych turystów.

Prezentacje odbywają się na scenach teatrów instytucjonalnych i nieinstytucjonalnych: w salach, piwnicach, ogródkach, a także na największych placach Krakowa. KS Art jak większość Krakowian i naszych gości z zagranicy uczestniczyło w rozpoczęciu Nocy Teatrów 18.06. Oto krótka fotorelacja z tego wydarzenia.


 MAGIA
EMOCJE
 NAMIĘTNOŚĆ
 SZTUKA
 TEATR




 



Organizatorzy: Urząd Miasta Krakowa, Teatr KTO
Fot. S
Już wkrótce video relacja. Zapraszamy!!!

środa, 8 czerwca 2011

Aelita Andre

4 latka o której ostatnimi czasy bardzo głośno. Przyznaję, do tematu podchodziłam bardzo sceptycznie. Zaskoczenie było tym większe!


Aelita zaczęła malować w wieku 11 miesięcy. Przypadkiem. Jej ojciec, malarz położył na podłodze płótno, po którym niespodziewanie zaczęła rozmazywać farby jego córka. Od tej pory coraz częściej zaczął układać kartony i płótna na podłodze. Tak rozwijał się młody talent. W końcu jej rodzice zanieśli płótna do miejscowej galerii sztuki. Usłyszeli same pochwały.


Styl Aelity Andre zbliżony jest do ekspresjonizmu abstrakcyjnego, a obrazy dziewczynki wielu znawcom przypominają dzieła Jacksona Pollocka czy Wassilija Kandinskiego. Co więcej, Aelita całkiem świadomie już od pewnego czasu określa i mówi, co maluje!


Obecnie za te obrazy trzeba zapłacić po kilka tysięcy dolarów. Jej najdroższe dzieło zostało sprzedane za 10 tys dolarów! Do tej pory namalowała już około 250 obrazów.



Czym dla mnie są te dzieła? Prawdziwą sztuką. Nieskalaną przeżyciami i czymś co już gdzieś kiedyś było. Mała Aelita jak to dzecko: Nie zastanawia się czy coś do czegoś pasuje, czy coś mu wolno lub co ludzie powiedzą na taką kombinację. Robi to z niewinną szczerością. Pokazuje barwny, bogaty świat dziecka.
Poza tym faktura. Jej płótna mają po kilka centymetrów grubości, co tworzy tym silniejszy efekt.


Przed jakąkolwiek próbą oceny tej postaci polecam wnikliwe zgłębienie tematu. Warto.




Więcej znajdziecie na stronie internetowej: aelitaandreart.com



K.